
W marcu w Polsce jak zwykle pogoda jest beznadziejna. Albo pada albo jest zimno albo jeszcze snieg spadnie i takie ogolne dziadostwo.
Dlatego zdecydowalismy sie wraz z zona ze robimy sobie tygodniowa przerwe od wszystkiego i zapragnelismy slonca :).
Znalezlismy oferte Scan Holiday, ktora przedstawiala sie nastepujaco: hotel klasy 3 sloni :), apartament dla 2 os., all inclusive - tylko nie wiadomo jaki hotel. Ogolnie wylot przesunal sie o godzine ( bo pojawila sie burza sniezna i zasypala wszystko co sie da - teperatura powietrzaokolo 5 stopni) tak wiec wpakowalismy swoje tylki do samolotu hiszpanskich linii lotniczych (oczywiscie byl to czarter - linie LTE). Bardzo przyjemna obsługa, milo, jedzonko, piciu i maly Boeing 757.
Lecielismy w nocy wiec nic nie widzielismy (tylko swiatla nad pólnocna hiszpania i portugalia). Lecielismy okol 4 godz. i 50 min. Gdy bylismy juz blisko z gory widac bylo na teneryfie podswietlone baseny i palmy (super). Gdy wysiadlem z samolotu w skorze poczulem zajebiste ciepelko (termometr wyswietlany w samolocie wskazywal 29 stopni a byla godzina 22:30).
Powitala nas rezydenta Scana a potem do autobusu klimatyzowanego scana i ogladalismy na razie przez szybki podswietlone palmy - piekne :). Po okolo 30 min jazdy dojechalismy do hotelu, cierpliwie wyczekalismy na klucze do naszego pokoju (to chyba jedyna wpadka biura). Hotel nasz to znajdowal sie w kompleksie hotelowym ten-bel w miescie Las Galletas (COSTA DEL SILENCIO) na poludniu wyspy.
W kompleksie bylo okolo 5 basenow (jeden z woda z oceanu, drugi z normalna podgrzewana itd.) Mieszkalismy 100 m od oceanu. Jakies 50m miala droga do restauracji i baru ( cale jedzenie, picie, alkochole itd, do woli ile sie chce i wszystko za darmo - ogolnie pychota i jadlismy i pilismy do woli:)) - lezaki tez oczywiscie za free. Nasz pokoj to 2 pokoje (dzienny z aneksem kuchennym i sypialnia, lazienka i taras z widokiem na ocean). COdziennie latala sprzataczka i wymiela reczniki, scielila i sprzatala. Z drugiej strony z korytarza widac bylo wulkan (PICO DEL TEIDE).Pozniej jezdzilismy sobie do Las Americas na plaze i do Aqua parku i tam widzielsmy zajebisty pokaz delfinow ( warto zobaczyc) poza tym dostepne byly wycieczki pod wulkan (bo kolejka nie chodzila na szczyt z powodu wiatriow), wycieczka na najwieksze klify w europie, wycieczka safari na gomere i do Loro Parku (pingwiny, delfiny) Samochody standardowo od okol 50 euro w gore (wypozyczenie). Ogolnie hiszpanki maja ladna urode(duzo ma duze tylki :) ) POgoda super p[rzez caly tydzien (trylko jeden dzien padalo) i bardzo bylismy zjarani jak wrocilismy :) Ogolnie super i jest tam tak fajnie przez caly rok (taka sam temp. tylko mowili ze w zimie wiecej pada) polecam